|
Jedną z atrakcji finału regat
The Tall Ships' Races 2007 były wyścigi smoczych łodzi. W
tej widowiskowej imprezie, gdzie załoga składa się z dwudziestu
wioślarzy, sternika i bębnisty nie mogło zabraknąć ekipy z
naszej Komendy. Trzynaście osad wioślarskich spotkało się
06 sierpnia przy budynku Urzędu Celnego, by rywalizować ze
sobą w wyścigach na dystansie 200m pomiędzy mostem Długim,
a zbudowanym na czas imprezy mostem pontonowym. Pomimo zabawowego
charakteru imprezy, już od samego początku dawało się zauważyć
zaangażowanie i czysto sportową rywalizację, zwłaszcza, że
jest to już drugi rok startów łódek ze "smoczymi głowami".
Można śmiało powiedzieć, że należymy do prekursorów tych wyścigów
w Szczecinie, ponieważ już w maju ubiegłego roku, udanie wystartowaliśmy
w I Mistrzostwach Formacji i Resortów Mundurowych. Wtedy na
drodze do zwycięstwa stanęła nam "Celna Torpeda"
- reprezentacja Izby Celnej, ale II miejsce dało nam wiele
radości i rozbudziło wioślarskiego ducha.
Przed samym startem przeprowadziliśmy krótka odprawę, gdzie
ustaliliśmy strategię i techniczne niuanse związane z zachowaniem
na łódce już w trakcie samego wyścigu. Wszyscy Ci, którzy
kiedykolwiek mięli z tym do czynienia, doskonale wiedzą jak
ważne jest tu zgranie i narzucenie jednego rytmu pracy wszystkich
członków załogi. Zaczęliśmy przeciętnie, ale na tyle dobrze,
żeby przejść dalej do następnych wyścigów. Można powiedzieć
że rozkręcaliśmy się z wyścigu na wyścig, by doskonałą w tym
dniu predyspozycję i sportowe zacięcie, uwiecznić zwycięstwem
w biegu finałowym ze "Szczecińskimi Smokami." Na
tak ważnej imprezie jakim był zlot żaglowców - byliśmy najlepsi.
Ogromna radość ze zwycięstwa nad celnikami, puchar od organizatora
i bezpośrednie gratulacje Komendanta Wojewódzkiego i Komendanta
Miejskiego, którzy kibicowali nam z nabrzeża. Trzeba przyznać
,że finałowy bieg był bardzo wyrównany do samego końca, emocji
nie brakowało, a wszystko zakończyło się sympatycznie ze wspólnym
(burta w burtę) powrotem załóg. Wytrwały i uważny kibic, zauważyłby
jeszcze, jak szef ekipy szczecińskich celników Robert Matusiak
pomagał i gratulował jednocześnie zwycięstwa naszemu szefowi
Darkowi Uchto, po tym jak koledzy, wrzucili go do Odry. Zwycięstwo
oczywiście cieszy, a w połączeniu z dobrym humorem, zachowaniem
zasad fair play, nawiązywaniem przyjaźni i krzewieniem morskiego
charakteru naszego miasta - cieszy podwójnie.
|
|
Wszystkie materiały foto, wideo, audio i opracowania
tekstowe oraz inne zamieszczane na stronach witryny Komendy
Miejskiej PSP w Szczecinie można wykorzystywać tylko w celach
informacyjnych, szkoleniowych i edukacyjnych za zgodą Komendy.
Zabronione jest wykorzystanie do celów komercyjnych i innych
niż wymienione powyżej.
|