|
W dniu 05.07.2006r. o godz. 14.00 Straż Pożarna
w Szczecinie została powiadomiona o pożarze hali produkcyjnej
na terenie byłej Stoczni Jachtowej należącej do firmy TCS
Technical Consulting Szczecin Sp. z o.o. Po przyjeˇdzie na
miejsce akcji, stwierdzono że pali się pas nadrynnowy dachu
hali produkcyjnej. Wysokość płomieni dochodziła do około 0,5
metra na długości około 8 metrów. Podano jeden prąd wody w
natarciu na palący się dach. Jednocześnie dowodzący w pierwszej
fazie akcji uzyskał informacje od kierownika produkcji na
temat szczegółów konstrukcji dachu, materiałów użytych do
jego budowy oraz braku wolnych przestrzeni między podbitką
a deskowaniem dachu, w której mógłby rozprzestrzeniać się
ogień. Wewnątrz hali było silne zadymienie, ale nie było widać
ognia. W międzyczasie, upoważniony pracownik firmy wyłączył
dopływ prądu do obiektu. Wykonane zostało zasilanie do GBA
z JRG 4 z hydrantu nadziemnego. Po przyjeˇdzie GBA z JRG 1
podano drugi prąd wody od wnętrza hali, na płomienie które
zaczęły przedostawać się przez płyty z materiału palnego stanowiące
obicie dachu od wnętrza hali(sufit podwieszany). Zerwanie
tego obicia było utrudnione z uwagi na wysokość na jakiej
się znajdowało - około 6,8 m od posadzki. Po przybyciu SD
30 podano kolejny prąd wody w natarciu od zewnątrz hali. Wykonano
zasilanie wodne z hydrantu nadziemnego do GBA z JRG 1. Przybyły
zastępca dowódcy JRG 1, pełniący dyżur oficera dyspozycyjnego
KM PSP w Szczecinie, przejął dowodzenie akcją gaśniczą. Po
krótkim czasie otrzymał informacje, że na ratowników znajdujących
się wewnątrz hali zaczęły spadać z sufitu jakieś przedmioty
- prawdopodobnie elementy podbitki i lampa elektryczna do
oświetlania wnętrza hali. Dowodzący natychmiast zdecydował
o wycofaniu ludzi z pomieszczenia. Spadające przedmioty uniemożliwiły
wycofanie z wnętrza linii szybkiego natarcia i uległa ona
spaleniu. Jednocześnie pracownicy firmy na polecenie KDR przystąpili
do usuwania pojazdów prywatnych z terenów przyległych wokół
hali oraz ewakuacji mienia z części biurowej obiektu. Podczas
prowadzenia działań od pracowników zatrudnionych w hali produkcyjnej
otrzymano informację o znajdujących się wewnątrz budynku butlach
z gazami technicznym (butle znajdowały się w obrębie działań
zastępów). Powiadomiono PA JRG 4 o konieczności przybycia
zastępcy dowódcy JRG 4 (w momencie dysponowania zastępów z
jednostki przebywał on poza nią). W związku z wzrastającą
intensywnością ognia zadysponowano kolejne jednostki do pomocy.
Dojeżdżające zastępy były kierowane na wyznaczone odcinki
bojowe. Przybyły zastęp GBA z JRG3 został skierowany od strony
południowo-wschodniej. Chwilę póˇniej nastąpiło gwałtowne
rozgorzenie, podczas którego powypadały okna i zapadł się
dach do wnętrza hali.
O godzinie 14.45 na miejsce przybył Komendant Miejski PSP
w Szczecinie, który dokonał podziału terenu akcji na trzy
odcinki bojowe:
- OB. I - działania gaśnicze w natarciu na halę od strony
południowej,
- OB. II - działania gaśnicze w natarciu na halę od strony
północnej w celu niedopuszczenia do przedostania się ognia
do niższej hali produkcyjnej,
- OB. III - obrona budynku socjalno-biurowego.
KDR podjął decyzję o wycofaniu zastępów działających w pobliżu
hali na bezpieczną odległość. Wkrótce po zawaleniu dachu nastąpiły
eksplozje butli z gazami technicznymi. Jednocześnie, z intensywnie
palącego się dachu zaczęły odrywać i przenosić na odległość
20 do 40 m palące się części papy. Od nich powstało kilka
ognisk palącej się trawy i nieużytków, do gaszenia których
skierowano jeden z zastępów z szybkim natarciem. Ogniska te,
w krótkim czasie zlikwidowano. Działania prowadziły wtedy
również zastępy z JRG 5: GBA 2/24 - działania gaśnicze oraz
GCBA 5/48, który ustawiony na nabrzeżu Odry, który po sprawieniu
linii ssawnej i zbudowaniu linii głównej zaczął zasilać zastępy
GBA 2/24 (305-21) oraz samochód GCBA 8,2/32 (303-25).
Dalsze nasze działania polegały na szybkim dotarciu do ocalałych
butli i intensywnym ich schładzaniu. Po dokładnym schłodzeniu
butli przystąpiono do dogaszania pogorzeliska od strony głównego
wejścia do hali - strona wschodnia. Z oświadczenia kierownika
produkcji wynikało, że 3 do 4 butli znajdujących się wewnątrz
hali były butlami acetylenowymi, 1 butla z propanem butanem
(na sztaplarce), 4 butle znajdowały się na 2 wózkach po 2
na każdym - to były agregaty gaśnicze śniegowe, natomiast
pozostałe butle zawierały mieszaninę argonu i CO2. Podczas
dogaszania pożaru zwracano szczególną uwagę na zachowanie
się butli, tzn. na ich samonagrzewanie. Temperaturę mierzono
pirometrem i nie wykazywały one wzrostu. Wśród butli wewnątrz
budynku znaleziono 3 butle, które były zniszczone na skutek
wybuchu: 1 całkowicie rozerwana, druga z dziurą na bocznym
szwie i trzecia z wystrzelonym zaworem.
Z dokonanych ustaleń i złożonych przez kierownika produkcji
wyjaśnień wynika, że pożar powstał w narożniku pomiędzy konstrukcją
nośną dachu a ścianą budynku. Przed powstaniem pożaru na dachu
budynku prowadzone były prace dekarskie polegające na układaniu
fragmentów papy z użyciem otwartego ognia przez pracowników
z firmy zewnętrznej, zatrudnionej przez właściciela budynku
- firmę B&S. Mając na uwadze fakt, że pracownicy ci zbiegli
z miejsca pożaru zaraz po jego powstaniu oraz wstępnym wykluczeniu
innych przyczyn, należy przyjąć, że prawdopodobną przyczyną
powstania pożaru było zaprószenie ognia przez pracujących
na dachu dekarzy.
Ostateczną przyczynę powstania pożaru można będzie określić
po zakończeniu postępowania prowadzonego przez Policję.
Spaleniu uległo: całkowitemu spaleniu uległa konstrukcja dachu
hali oraz wyposażenie hali. Częściowemu spaleniu uległy również
pomieszczenia wraz z wyposażeniem w części socjalno-biurowej.
Powierzchnia 1260m2, kubatura 9500m3.
Wielkość obiektu: długość - 70 m, szerokość - 18 m, średnia
wysokość - 7,5 m.
Szacunkowe straty ogółem w mieniu wyniosły około 2 mln zł.
|